Uzytkownik "krabek" napisal w wiadomo ci
> Witam,
> Moja N6110 co jakis czas sie sama wylacza. Mam wrazenie, ze nie jest to
wina
> baterii, bo w innym aparacie trzyma sie dobrze (czyli 5-6 dni). Natomiast
> wylacza sie w bardzo roznych momentach - jak rozmawiam, jak wlaczam (zaraz
> po wpisaniu PINU, albo nawet przed), albo w ogole bez powodu. Ktos
> powiedzial mi, zeby lekko odgial styki - odgialem, problem nie zniknal.
> Czy ktos mial podobny problem? Aparatu zmieniac nie chce, bo go lubie.
Witaj
Mialem dokladnie to samo.
Facet w serwisie najpierw zaproponowal mi kwote naprawy (byla chora - ok.
150PLN + robocizna)
a kiedy zaczynalem mowic "Do widzenia" i zobaczyl, ze nie bede jego klientem
to powiedzial, ze bylaby to wymiana tylniej cze ci obudowy
w ktorej podobno wyrabiaja sie zatrzaski od czestych zdejmowan akumulatora
(a moze nawet nie tak czestych)
Powiedzial, ze dobrym remedium na to jest podlozenie na wysoko ci zaczepow
zlozonej wielokrotnie karteczki (np. gazety) w celu ograniczenia mozliwo ci
przesuwania sie akumulatora wzgledem obudowy.
Ja zastosowalem papier cierny (chyba 1000 albo jeszcze drobniejszy,
zlozony na pol, na 3/4 dlugosci akumulatra (troche poza zzaczepy)
To rozwiazanie ma 1 wade - raz zalozonego akumulatora niejest latwo zdjac a
przy takiej konieczno ci rysuje sie obudowa w rodku, no i akumulator.
Poprobuj rozne rozwiazania. Powodzenia. Tez lubie 6110, choc ze wzgl.
praktycznych lezy ona teraz "w rezerwie".
rokko