- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -Lenin wrote:
> Tomek Nowak napisal(a):
> > W kiosku zobaczylem.
> > I jakos tak... nie zagadalo do mie.
> > Pobieznie przelecialem... a fuj, jaki paskudny papier.
> > Tamten grubszy (wiem ze gorszy) lepiej mi jakos pasowal, nadawal
> > chropowatosci komiksowi... Cholera, no po prostu sie mi ta nowa
> > edycja nie podoba.
> > Ma ktos podobne odczucia?
> > t.
> zgadzam sie z toba, ten papier robiacy wrazenie toaletowego doadwal
> smaczku tamtemu wydaniu, wszak Lobo to wcale nie gladka postac, tylko
> chorpowata niczym papier scierny
A ja za to pamietam doskonale swoje odczucia, kiedy jeszcze o panu
Bisleyu nic nie wiedzialem (oprocz doswiadczen wyciagnietych z "Sadu nad
Gotham") jak rowniez o Lobo (oprocz tego, ze pamietalem, ze kiedys byl
taki facio, co nie kucnal przed Supciem) i dowiedzialem sie, ze jest w
kiosku taki komiks o LOBO rysowany przez BISLEYA i jak sie napalilem i
jak go kupilem i zobaczylem na jakim papierze w porownaniu do "Sadu" go
wydali i jak zaklalem na TM-Semic, tak do tej pory klne (moze troche
mniej, bo mi sie opatrzylo, ale zawsze). Ale mi wyszlo dlugie zdanie :)
. Nie wiem jak wyglada to teraz, bo jeszcze nie mialem w rekach
reedycji, w kazdym badz razie mysle, ze wszystko ciut lepsze od tamtego
wydania bedzie warte kupienia i o niebo lepsze w odbiorze. Hey!
Pozdr
Krz